„Better Place” - miejsce, gdzie słowa odzyskują głos
czyli zapis bolesnego procesu odzyskiwania prawdy o sobie, o dzieciństwie i o ranach zadanych przez tych, którzy powinni nas chronić
Karolina Kalisz
4/23/20264 min read
To, co niewypowiedziane i niepamiętane, ma tendencję do powracania w naszym życiu pod postacią lęku, depresji czy niszczących relacji. W piosence „Better Place”, którą napisałam w sierpniu 2020, próbuję znaleźć słowa na to, co jest nie do pomyślenia. Miała ona stać się kontenerem, który pozwala pomieścić to, co przez lata było nie do wypowiedzenia. Dziś w poście piszę szerzej o tych przeżyciach i odczuciach, które - choć bolesne - mają swoją wewnętrzną logikę.
Miłość, która nie widzi dziecka
„It doesn’t matter that you loved me, for it’s not how you love your kids”
To jedno z najtrudniejszych zdań w tej piosence. Dotyka ono tragicznego zagmatwania, w którym sprawca (często rodzic) deklaruje miłość, jednocześnie dokonując nadużycia. Mówimy tu o narcystycznym sposobie nawiązywania relacji: rodzic nie widzi w dziecku odrębnej istoty z jej własnymi potrzebami i granicami. Dziecko staje się przedłużeniem rodzica, obiektem służącym do zaspokajania jego ambicji, braków, popędów czy leczenia własnych ran.
To źle pojęta miłość, która w rzeczywistości jest zaprzeczeniem podmiotowości dziecka. Kiedy rodzic widzi tylko własne potrzeby (instead of mine, you saw your needs), dziecko - niezauważone, niewidziane i niesłyszane, a więc w pewnym sensie nieistniejące - traci fundament bezpieczeństwa.
Potęga wyparcia i mur zaprzeczenia
„Even if I told you what happened, you would remember none of it”
Wiele osób ocalałych z nadużyć spotyka się ze ścianą: otoczenie nie wierzy, a sprawca zaprzecza. Freud definiował wyparcie jako mechanizm obronny, którego celem jest uczynienie popędu lub wspomnienia bezskutecznym. Jest to stan między ucieczką a potępieniem. Sprawca nieświadomie wybiera, w co wierzy (pick and choose what you’ll remember), by chronić kruchy obraz samego siebie.
Dla ofiary jest to podwójna zdrada - pierwszą jest samo nadużycie, a drugą odmowa uznania tego doświadczenia. To sprawia, że trauma staje się jeszcze bardziej dotkliwa, bo ofiara pozostaje z nią zupełnie sama. Końcowe słowa piosenki uderzają w tę barierę z bolesną ironią:
„How powerful a human mind is! It can select what to believe. So pick and choose what you’ll remember for as long as you live”
Z perspektywy psychoanalitycznej te słowa obnażają mroczną stronę potęgi ludzkiego umysłu. Ta siła nie służy rozwojowi, lecz budowaniu pancerza. Choć Freud podkreślał, że wyparcie wymaga nieustannego wydatkowania energii i ciągłego przeciwnacisku, by stłumić prawdę, to w umyśle sprawcy wysiłek ten jest ceną wartą zapłacenia za spokój ducha.
To tu rodzi się najtrudniejszy do zaakceptowania brak nadziei na jakiekolwiek odkupienie win czy ekspiację. Jeśli ta radykalnie selektywna pamięć pozostanie mechanizmem obronnym sprawcy do końca jego dni, w jego świecie wewnętrznym nie ma miejsca na prawdę ofiary. Mechanizm ten trzyma sprawcę w bezpiecznym, choć zakłamanym więzieniu, stając się ostatecznym narzędziem izolacji, które na zawsze zamyka drzwi do wspólnego przeżycia prawdy.
Wstyd, obrzydzenie i introjekcja
„The only feeling is disgust. Of you, of touch, and of myself"
Częstym pytaniem w terapii jest: „Dlaczego nienawidzę siebie, skoro to on/ona mi to zrobił(a)?”. Ponieważ dziecko nie może pozwolić sobie na nienawiść do rodzica, od którego jest zależne (bo to byłoby zbyt przerażające i zagrażało choćby jego fizycznemu przetrwaniu), kieruje te uczucia przeciwko sobie. Ten mechanizm psychiczny nazywamy introjekcją (uwewnętrznieniem). Ofiara przyjmuje aspekty sprawcy do swojego wnętrza, uznając je za 'własne' i reaguje na nie emocjonalnie. Reaguje skądinąd dość adekwatnie, jeśli patrzeć na to obiektywnie, z pominięciem samej introjekcji.
I tak skoro sprawca dopuścił się nadużycia (wykroczenie/ przestępstwo/ grzech), a został uwewnętrzniony, to ofiara ma poczucie winy. Skoro nadużycie, którego dopuścił się sprawca, było czymś wybitnie nagannym i potępianym, a sprawca został uwewnętrzniony, to ofiara odczuwa wstyd. Skoro z perspektywy społeczno-moralno-etycznej nadużycie, którego dopuścił się sprawca, było obrzydliwością, a sprawca został uwewnętrzniony, to ofiara odczuwa wstręt wobec sprawcy i wobec wszystkiego, co uczestniczyło w akcie nadużycia, w tym ciała, czy samego/ samej siebie.
Obrzydzenie (wstręt) jest tu kluczowym afektem. To uczucie, które mówi o zanieczyszczeniu, o naruszeniu integralności tego, co nienaruszalne. Taki niechciany „prezent z przeszłości” zatruwa teraźniejszość, sprawiając, że każde dotknięcie, każda bliskość może być kojarzona z tamtym brudem.
Droga do Lepszego Miejsca
„For many years words weren’t coming... I’ll find the words, I’ll say them out”
"I hope that, when I sing it all out, I'll get some peaceful hours, too"
Leczenie traumy to proces przechodzenia od niemego cierpienia do opowieści. Przez lata, gdy słowa jeszcze się nie pojawiły, to ciało pozostaje jedynym medium, w którym zapisane jest doświadczenie traumy. Mam tu skojarzenie z tablicami kamiennymi, na których wypisane było 10 przykazań, a które otrzymał od Boga Mojżesz. W tym kontekście taką tablicą jest ciało. Wobec tego nie dziwi wypowiedź Jezusa, który przy okazji swojego wjazdu do Jerozolimy powiedział "gdyby oni nie wołali, kamienie by wołały". Dopóki nie ma słów. więc nikt nie woła, wołają kamienie - te nasze uśmiercone ciała, które zamieniły się w tablice kamienne z zapisem tego, co się zdarzyło. Wyśpiewanie tego wszystkiego, nazwanie sprawcy, uznanie własnego wstrętu i żalu po dzieciństwie, którego nie było - to jedyna droga do owego lepszego miejsca. Tyle, że... podróż do tego miejsca to nie lot Dreamlinerem! To bolesna, wieloletnia piesza wędrówka.
A więc tytułowe Better Place nie jest magiczną krainą, w której ból znika. To przestrzeń, w której prawda może współistnieć z życiem. To moment, w którym przekierowujemy wysiłek - zamiast wypierać, zaczynamy oddychać, odnajdujemy swój głos, swój język i swoje słowa - środki wyrazu tego, co przeżyliśmy.
Mam nadzieję, że ta piosenka - choć wyrosła z mroku wielu historii, opowieści, sesji, przeżyć i doświadczeń wspólnych wielu ludziom - pomoże komuś z Was poczuć, że w tym mroku nie jesteście sami. I że warto szukać słów, nawet jeśli świat wokół woli milczeć.
Gabinet
Adres
Office 6F, Regus House, 4 Admiral Way, Sunderland, SR3 3XW
Oraz
Online - Zoom & GoogleMeet
Godziny pracy
Wizyty wyłącznie po wcześniejszym uzgodnieniu e-mailem
